Kolegiata w Sandomierzu

 

Bazylika Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu to piękny kościół. Z zewnątrz możemy podziwiać jego gotycką surowość, choć fasada jest już barokowa. W środku aż kapie od barokowego i rokokowego przepychu. To jeden z nielicznych kościołów, w którym sztuka zachodu wymieszała się z wpływami wschodnimi.
Kościół nie trzeba zwiedzać z przewodnikiem, ponieważ z głośników dobiega głos lektora, który ze szczegółami opowiada o historii i omawia najciekawsze dzieła znajdujące się w świątyni.

 

Król bigamista

 

Niestety przemilczany jest jeden ważny fakt. Otóż fundatorem świątyni był król Kazimierz III Wielki, który w ten sposób chciał odkupić swoje winy wobec kościoła. Czym podpadł papieżowi? Odpowiedź jest prosta, chodziło o kobiety, a w zasadzie o bigamię. Jak donoszą historycy król był bardzo kochliwy, ale to nie było problemem. Kochanki i nieślubne dzieci były tolerowane. Jednak Kazimierz Wielki wziął ślub z Jadwigą, kiedy żyła jeszcze jego poprzednia żona, z którą nie udało mu się wziąć kościelnego rozwodu. Zniecierpliwiony i pozbawiony spadkobiercy postanowił jak najszybciej poślubić zaledwie 14-letnią Jadwigę. W ten sposób wszedł w konflikt z kościołem. Chcąc zmazać swoje przewinienia wybudował kilka kościołów, między innymi w Sandomierzu.
Bigamia chyba nie została mu w niebie wybaczona, ponieważ nie doczekał się syna, Kazimierz Wielki miał tylko trzy córki.

 

 

 

Mord rytualny

 

Katedra w Sandomierzu w ostatnich latach miała mały problem z obrazem Karola de Prévot przedstawiającym rzekomy mord rytualny chrześcijańskiego dziecka dokonany przez Żydów. Na obrazie widzimy jak kilkoro Żydów w makabryczny sposób znęca się nad dzieckiem. Umieścili je w beczce nabitej gwoździami i w ten sposób toczą krew do naczynia. Przez wieki pojawiało się wiele mitów, jakoby Żydzi mieli używać krwi ludzkiej. Niektórzy wierzyli, że Żydzi rodzą się ślepi i dopiero przetarcie oczu krwią chrześcijan pozwalało im zyskać wzrok. Nie brakowało i takich pomysłów, że przy pomocy krwi niewinnego dziecka Żydzi sprowadzają zarazy na chrześcijan i ich zwierzęta albo, że krwi dodają do macy.
Obraz przedstawiający takie kłamstwa w naszych czasach musi szokować. Przez kilka lat obraz w katedrze był zasłonięty. Turyści nie mogli go oglądać. W końcu podjęto decyzję i obraz odsłonięto. Obok na ścianie umieszczono tablicę informacyjną, która objaśnia, że pokazane na obrazie wydarzenia nie są prawdziwe. To chyba najlepsze rozwiązanie. Historia nietolerancji to także ważny kawałek naszej przeszłości.