Koniec majówki

 

Niestety najdłuższa majówka świata też ma swój koniec. Po wizycie w kilku miastach, zabytkowych miejscach i uroczych zamkach musimy wracać do Poznania. Zanim pojawią szczegółowe relacje z naszego wyjazdu, chcemy wam pokazać maleńki urywek miasta, które nas zauroczyło. Lublin zdobył nasze serca od przekroczenia pierwszej bramy w murach obronnych starego miasta. Starówka jest fantastyczna, kolorowa jak tylko potrafią być wschodnie miasta. Z budynków spoglądali na nas sławni pisarze- Jan Kochanowski i Józef Ignacy Kraszewski, ale z okien kamienic zerkali na nas także zwykli, przedwojenni lokatorzy kamienic. Zainstalowanie w oknach przedwojennych, czarno-białych portretów mieszkańców Lublina to znakomity pomysł na promocję miasta. Chociaż na chwilę zapomnieliśmy o codzienności i przenieśliśmy się w czasie. Spacerując po pięknym mieście wspomnieliśmy wspólnego znajomego, który w poszukiwaniu szczęścia i lepszej pracy wyjechał z Lublina. Doszliśmy do wniosku, że trzeba być „szaleńcem”, by zdradzić tak cudowne miasto. Opis turystycznych atrakcji Lublina na pewno nie będzie obiektywny, cała trójka Grafów zakochała się w Lublinie.