Łazarz

 

Łazarz to dzielnica Poznania, gdzie turyści nie zaglądają. Owszem tutaj znajdują się Międzynarodowe Targi Poznańskie i Palmiarnia oraz hala Arena, ale prawdziwy Łazarz to tereny położone po drugiej stronie ulicy Głogowskiej. Tam obcy nie dociera.
Sami na Łazarzu pojawiamy się bardzo rzadko. Postanowiliśmy to zmienić, a impulsem do wycieczki w tamte strony stał się nowy pomnik Kazimierza Nowaka, który na rowerze przejechał Afrykę w latach 30. XX wieku.

 

Rowerem przez Afrykę
W zasadzie to nie pomnik, a instalacja i do tego interaktywna. Każdy może usiąść na złotym rowerze i popedałować. Wysiłek nie idzie na marne, przy okazji można naładować telefon komórkowy, aparat fotograficzny lub inne urządzeniem, które podłączmy do gniazdka USB.
Kazimierz Nowak przed wojną mieszkał na Łazarzu, stąd zrodził się pomysł, by rower stanął na ulicy Małeckiego 36.
Sławny rowerzysta w Afryce przejechał około 40 tysięcy kilometrów. Złoty rower posiada licznik. Wspólnie mamy przejechać podobny dystans. Na razie wskazuje 1300 kilometrów. Dołożyliśmy kilka metrów od nas, niestety Maksik ma jeszcze za krótkie nóżki i mógł jedynie usiąść na siodełku- oj, trochę to wysoko!

 

 

 

Eki z Małeki
Przy okazji przejażdżki rowerem Kazimierza Nowaka zrobiliśmy mały spacer po dzielnicy. Będąc na ulicy Małeckiego, mieliśmy blisko na sławny skwer Eki z Małeki. To tutaj w latach 50. XX wieku spotykali się młodzi ludzie ubrani kolorowo. Kraciaste marynarki, obcisłe spodnie, buty na słoninie, krawaty z półnagimi kobietami. Większość zapewne już wie o kim mowa. Bikiniarze – tak nazywano ich w całej Polsce, w Poznaniu przylgnęło do nich słowo z gwary – Eka. Ma ono kilka znaczeń, narożnik ulicy, korner w piłce nożnej, ale także tak nazywano bandę łobuzów z tego samego fyrtla. Bikiniarze w Polsce raczej wywodzili się ze środowisk studenckich i inteligencji. W Poznaniu było to bardziej szemrane towarzystwo. Bliżej im do podwórkowych łobuzów niż spokojnych słuchaczy jazzu.
W miejscu spotkań młodych ludzi stoi dzisiaj kolorowe krzesło.

 

Jak zwykle zajrzeliśmy na podwórka kamienic. Podziwialiśmy klimatyczne budynki i zaułki.

 

 

 

Łazarz nigdy nie cieszył się dobrą sławą. Czy dzisiaj to bezpieczna dzielnica? Przy jednej z posesji natrafiliśmy na takie zabezpieczenia. Wielki Brat czuwa.

 

Na łazarzu można znaleźć wiele pięknych XIX wiecznych kamienic. Ich stan nie jest najlepszy. Przy ulicy Kanałowej natrafiliśmy na taki cudowny balkon.
Mamy nadzieję, że tą krótką relacją przekonaliśmy was do Łazarza i przy okazji wizyty w naszym mieście zrobicie spacer po tej klimatycznej dzielnicy.