Warszawa w dwie godziny

 

 

Przeglądając strony poświęcone turystyce bardzo często natrafiamy na opis wycieczek weekendowych albo jednodniowych. To popularna forma zwiedzania dużych europejskich miast. Poszliśmy o krok dalej i przygotowaliśmy jeszcze bardziej ekstremalną wycieczkę i zwiedzamy Warszawę w dwie godziny. Oczywiście do takiego szalonego kroku zmusiła nas szara rzeczywistość. W Warszawie znaleźliśmy się z zupełnie innych powodów i przy okazji postanowiliśmy wygospodarować chwilkę na spacer po zabytkowym centrum miasta. Warszawę znamy dość dobrze. Większość zabytków i atrakcji już widzieliśmy. Oczywiście na poznanie miasta nie wystarczy kilka dni, a co dopiero dwie godziny. Naszym celem było pokazanie, że zawsze warto wygospodarować kilka chwil i zrobić sobie krótki spacer.

W naszym przypadku nastawiliśmy się na zdjęcia. Wyszła z tego całkiem fajna galeria.

Pokazujemy 45 fotek, łatwo obliczyć, że udane ujęcie powstawało co dwie  minuty, ale na spust migawki naciskaliśmy o wiele częściej. To była trochę zabawa w japońskich turystów, którzy fotografują wszystko.

 

Zdjęcia podzieliśmy na trzy galerie. Pierwsza to ulice, kamienice i zabytki, jakie napotkaliśmy na naszej drodze. Nie mieliśmy czasu na zwiedzanie, ograniczyliśmy się tylko do podziwiania architektury z zewnątrz. Absolutnym hitem okazała się ulica Kozia. Prezentujemy aż cztery fotki tam wykonane.

 

 

Druga galeria składa się z detali. Są to głównie rysunki oraz  płaskorzeźby. Co nas zaskoczyło to brak graffiti i murali. Fajnie, że artyści uliczni potrafią uszanować zabytkową przestrzeń miasta.

 

 

Trzeci zestaw to fotki w stylu popularnej ostatnio fotografii ulicznej. Migawki z ulicy pokazujące ludzi w przypadkowych sytuacjach. Najwięcej radości sprawiło nam upolowanie kucharza z wielką łychą. Takie fotki robi się najtrudniej, trzeba je wychodzić, poświęcić dużo czasu, dlatego w tej galerii jest najmniej zdjęć.

 

 

Na koniec pokazujemy jeszcze panoramę rynku. Lubimy ten format.