Wędrzyn

 

 

Dzisiaj z Maksem w domu zostaliśmy sami i zafundowaliśmy sobie nietypową podróż. Sięgnęliśmy do mojego dziennikarskiego archiwum fotograficznego w poszukiwaniu miejsc, gdzie normalny turysta nie ma wstępu. Mały i duży chłopiec wybrali zabawę w wojsko i udali się na poligon do Wędrzyna. W porównaniu z innymi tego typu obiektami ten poligon jest wyjątkowy, ponieważ posiada specjalny teren zurbanizowany, na którym żołnierze mogą szkolić działania na terenie zabudowanym. To nie jest żadna makieta. Na poligonie stoją prawdziwe budynki z cegły, są ulice, sklepy, pawilony, garaże. Jednym słowem prawdziwe miasto. Ponieważ to jedno z nielicznych takich miejsc w Europie dlatego bardzo często ćwiczą tam wojska z całej Europy.

Historia poligonu sięga roku 1939, kiedy to Niemcy wysiedlili mieszkańców Lędowa. W dniu 1 października 1939 roku w Truppenübungsplatz Wandern powstała elitarna jednostka niemiecka, znana jako Wafen-SS.
Po wojnie tereny przejęła Armia Czerwona. Wędrzyn nazywany wówczas Modlęcin na długie lata zniknął z oficjalnych map. Niektórzy dziennikarze i historycy spekulują, że na tym terenie znajdowały się silosy z rakietami uzbrojonymi w głowice nuklearne.
Dzisiaj poligon zajmuje powierzchnię niemal 13 tys. ha, jego długość to 26 km, a łączna długość dróg dla pojazdów kołowych wynosi aż 41 km! W skład poligonu wchodzi m.in. pas ćwiczeń taktycznych, strzelnice poligonowe, strzelnica nawodna oraz wspomniany ośrodek zurbanizowany o nazwie „Nowy Mur”. To aż 72 budynki, 7 ulic, wieża ciśnień i 2 torowiska.