Zabytkowy cmentarz w Ożarowie

 

 

Zafascynowani prozą Isaaca Bashevisa Singera jechaliśmy do Lublina z myślą o odszukaniu klimatu z jego książek. Doskonały „Sztukmistrz z Lublina” zrobił na nas olbrzymie wrażenie, takich książek się nie zapomina. Singer urodził się w Polsce, tutaj mieszkał przez kilkanaście lat. Pisał głównie w jidysz. W roku 1978 został uhonorowany nagrodą Nobla w dziedzinie literatury. Zawsze nas zastanawiało, dlaczego Polacy tak bardzo dystansują się od tego sławnego pisarza? Wymieniając nagrodzonych Noblem zapominamy o nim.

Zanim zwiedziliśmy Lublin dotarliśmy na cmentarz żydowski w Ożarowie. Jego powstanie datowane jest na początek XVII wieku, ale czterystuletni cmentarz jest wyjątkowy przede wszystkim dlatego, że dotarł do naszych czasów w dobrym stanie. Oczywiście każdy kto zagląda w takie miejsca wie doskonale co to oznacza.

Historia bardzo źle potraktowała cmentarze żydowskie. Większość została zniszczona przez hitlerowców podczas wojny, ale niestety również i Polacy po wojnie dołożyli swoją rękę do tego procederu. Macewy bardzo często traktowano jak najtańszy materiał budowlany. Zabytkowe nagrobki wykorzystywano przy budowie dróg. W przypadku ożarowskiego kirkutu było podobnie. Jednak to jeden z najlepiej zachowanych cmentarzy żydowskim w Polsce.

Teren jest ogrodzony, zachowało się około 80 macew. Zwiedzanie znacznie utrudnia wysoka trawa i pokrzywy. Kto chce dotrzeć do ukrytych w głębi nagrobków powinien przyjść w długich spodniach. Bez tego nie ma mowy o zwiedzaniu. Trochę to dziwne, że władze Ożarowa nie potrafią zaopiekować się ważnym zabytkiem. Odwiedzając cmentarz na własne oczy przekonaliśmy się jak traktowane są tego typu miejsca. Przy jednym z nagrobków para w średnim wieku urządziła sobie romantyczką schadzkę, oczywiście był też alkohol. Odjeżdżając spod cmentarza zauważyliśmy nieopodal zaparkowany samochód, w środku dwójka młodych ludzi. Coś mi podpowiedziało, że to turyści, którzy zamierzają zwiedzić cmentarz, ale wstydzą się, że ktoś ich zobaczy. Nie myliłem się. We wstecznym lusterku zauważyłem, że po naszym odjeździe zaparkowali pod bramą i wyszli z auta kierując się w stronę cmentarza.

Jak to jest, że na zagranicznych wycieczkach Polacy wchodzą co cerkwi, meczetów i synagog, a we własnym kraju wstydzą się pokazać na starym żydowskim cmentarzu?

 

 

Kirkut znajduje się przy ulicy Partyzantów, na przeciwko cmentarza parafialnego.