Zielona Góra

 

 

Zielona Góra ma piękny stary rynek. Miasto miało szczęście podczas wojny- Niemcy oddali je bez walki. Uciekli i dzięki temu nie zostało zniszczone. Fani zwiedzania średniowiecznych zabytków i odwiedzenia muzeum będą trochę zawiedzeni. Zielona Góra w tej działce nie ma zbyt wiele do zaoferowania, ale spacer urokliwymi uliczkami starego miasta spodoba się każdemu. To miejsce idealne do takiego zwiedzania.

 

Bachusiki

Wrocław ma krasnale- Zielona Góra podchwyciła pomysł i w różnych zakamarkach miasta czają się małe figurki przedstawiające starożytnego boga wina – Bachusa. Nasz Maks był zachwycony, uśmiechnięty stworek od razu zdobył  sobie jego uznanie. Bachusa obserwujemy zawsze z pucharem wina w ręku. Niekiedy to  nie wystarcza i pojawia się również z beczką wina. Do  tego zobaczymy jeszcze różne rekwizyty. Nas rozbawił Bachus z komputerem. Maks zaprzyjaźniał się z każdym. Dotykał, głaskał, podawał rękę. Szukanie kolejnych ukrytych Bachusów bardzo przypadło mu go gustu i tak miasto zwiedzaliśmy jego śladami.

 

 

Wieża Łazienna

To jedna z nielicznych budowli średniowiecznych w mieście. Wieża jest fragmentem systemu obronnego. Miała za zadanie ochraniać bramę wejściową. Według różnych teorii nazwa łazienna wzięła się od miejsca, w którym stoi. Przepływał tutaj kiedyś potok -obecnie całkowicie schowany w kanalizacji, w którym mieszczanki prały ubrania. W pobliżu znajdowała się również łaźnia miejska. Funkcjonuje również druga nazwa, Wieża Głodowa, ale historycy uznają ją za niepoprawną. Obecnie w wieży działa galeria sztuki. Oglądając ją warto zwrócić uwagę na małego Bachusa wspinającego się po ceglanej ścianie.

 

 

Mury obronne

Zielona Góra w przeszłości nie była grodem o znaczeniu strategicznym, dlatego mury obronne były raczej skromne. Możemy mówić o mieście obronnym. Zresztą mury miejskie nigdy nie miały okazji się sprawdzić w boju. Od XVIII wieku zaczęto je rozbierać, do naszych czasów zostały tylko trzy niewielkie fragmenty.

 

 

Konkatedra Św. Jadwigi

To najstarszy budynek w mieście. Kościół powstał w XIII wieku, choć w późniejszych latach był mocno przebudowany. Najbardziej charakterystycznym elementem zewnętrznej części świątyni jest znajdująca się od strony północnej wieża, zdecydowanie odbiegająca stylem od gotyckiej bryły kościoła. Większość wyposażenia konkatedry pochodzi z XIX wieku. Pod tym względem wartość historyczna kościoła nie jest zbyt znaczna. Wewnątrz warto zwrócić uwagę na organy i prospekt organowy z roku 1912.

 

 

Ratusz

Budynek powstał w XV wieku i zajmuje centralną część Starego Rynku. Średniowieczny przestrzenny układ miasta zachował się do dziś. Ratusz to ważny jego element. Budynek był wielokrotnie niszczony przez pożary w XVI i XVII w. Jego obecny kształt to efekt przeprowadzonych prac budowlanych, które dokonano po pożarach. To wtedy nadano mu barokowy charakter. Niestety ratusza nie można zwiedzać, ponieważ cały czas pełni on swoją rolę i służy władzom samorządowym.

 

 

Stare miasto

To zdecydowanie największa atrakcja. Miasto od XIX wieku przeżywało wielki rozkwit, większość pięknych kamienic, które możemy podziwiać pochodzi z tego okresu. Dość długo spacerowaliśmy uliczkami, bez żadnego wyznaczonego wcześniej celu. Wiele kamienic robi na nas wrażenie. To także raj dla fotografów architektury.

 

 

Palmiarnia

Tuż obok starego miasta znajduje się Wzgórze Winne, to park miejski przekształcony w prawdziwą winnicę. Na zboczach wzgórza rosną winorośle. Na samym szczycie zobaczymy jeden z niewielu zachowanych Domów Winiarza.  W roku 1956 dobudowano niewielki szklany ogród zimowy. Początkowo tylko z roślinami doniczkowymi. W następnych latach powiększano szklarnię, aż w końcu powstała palmiarnia.

W środku znajduje się restauracja, to świetna okazja, by zjeść obiad w tropikach bez korzystania z przelotu samolotem. Kto przygotuje się na atrakcje znane z innych dużych palmiarni może być rozczarowany. Na szczęście od jakiegoś czasu zrezygnowano z biletów wstępu. Do palmiarni wchodzimy za darmo. Wizytę w tym miejscu według nas ratuje taras widokowy, skąd możemy podziwiać panoramę miasta.

 

 

Murale

Jak w każdym mieście wypatrywaliśmy ciekawych murali i graffiti. Pod tym względem wróciliśmy ze słabą kolekcją fotek. Może dlatego, że poruszaliśmy się w obrębie zabytkowego centrum miasta objętego ochroną konserwatora. W takim miejscu ulicznym artystom trudno znaleźć miejsce dla swoich popisów. Oczywiście Bachusa na muralu odszukaliśmy.

 

 

Piłka nożna w ruinie

Zwiedzanie Zielonej Góry zaowocowało obecnością kilku fotek z tego miasta na naszym Instagramie. To był czas mundialowego szaleństwa, nasi piłkarze szykowali się do meczu z Kolumbią. Pełni obaw znaleźliśmy taki obrazek, zupełnie nie przeczuwaliśmy, że doskonale odda to stan polskiej piłki.

 

 

Kaseciak

Spodobała się nam również klubokawiarnia stylizowana na czasy PRL-u. Wielka taśma magnetofonowa namalowana na witrynie lokalu sprawiła, że wróciły wspomnienia. Jesteśmy ciekawi jaką muzykę nagrywaliście na takie taśmy? Oczywiście to  pytanie do naszych starszych czytelników, którzy pamiętają tamte czasy.