Zimowa galeria

 

Z Maksem odwiedziliśmy Rezerwat na Morasku. Nasz plan zakładał spacer śladami kraterów powstałych po upadku meteorytu. Do wycieczki zainspirowała nas wiadomość sprzed kilku dni o znalezieniu przez parę poszukiwaczy z Poznania rekordowej wielkości meteorytu. Ma on ważyć 271 kilogramów. Zima to dobry okres na zwiedzanie tego miejsca. Liście nie zasłaniają widoku i można podziwiać kratery powstałe po upadku meteorytu. Jest ich tutaj sześć. Jednak nie obejrzeliśmy ani jednego. Wszystko przez chimeryczną zimę. W Poznaniu ciągle nie było porządnego śniegu. Wysiadając na parkingu na Morasku Maks dojrzał pole obsypane niewielką ilością śniegu. Znajdował się tylko w tym jednym miejscu, a las wyglądał jak pomalowany na biało. Takiej okazji nie mogliśmy przegapić. Dzieciak maszerował zafascynowany śniegiem pod nogami, za chwilę było lepienie śnieżek oraz tarzanie się w śniegu. Maluch w końcu mógł zrobić pierwszego w życiu aniołka. Ja miałem czas na fotografowanie. Obserwując zimę w Poznaniu wydaje się, że taka okazja już się nie powtórzy. Powstała całkiem niezła zimowa galeria. Fotki są kolorowe, choć niektóre wyglądają jak czarno-białe.