Gdańskie rzygacze

Gdańskie rzygacze, gargulce

Rzygacz, gargulec, garłacz, pluwacz – wszystkie nazwy nie brzmią zbyt miło, ale my uwielbiamy te kamienne stwory. Podczas krótkiej wizyty w Gdańsku urządziliśmy małe fotograficzne łowy.

Wszystko zaczyna się w czasach gotyku we Francji. To wtedy rzygacze przybierają fantazyjne formy- często ludzkie twarze, paszcze zwierząt i głowy dziwnych baśniowych stworów. Z Francji wędrują po całej Europie. W Polsce najbardziej popularne stają się w okresie renesansu.

Na gdańskiej starówce rzygacze pojawiają się bardzo często. Zaatakowały nas na Ulicy Mariackiej i już nie potrafiliśmy się od nich uwolnić. Pewnie niektóre z nich już nie działają. Często doczekały się dziwnych przedłużeń, które wyglądają niezbyt estetycznie. Po mieście spacerowaliśmy w słoneczny dzień. Ciekawe jak kamienne rzygacze radzą sobie podczas ulewy? Może kiedyś to sprawdzimy.

Najwięcej namierzyliśmy wodnych potworów, ale w mieście portowym nie powinno to dziwić.

 

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce

 

Jeszcze kilka słów o Ulicy Mariackiej. Powstała w XIV wieku i nazywano ją ulicą Naszej Pani lub Frauengasse. W średniowieczu była ulicą zakładów szewskich i ław mięsnych. Powstał nawet specjalny budynek z jatkami, który posiadał ruchome blaty. W dzień służyły do sprzedaży, a nocą po zamknięciu zabezpieczały okna kramu. Dziś nie ma już po nich śladu. Na ulicy najwięcej jest jubilerów. Rządzi bursztyn, złoto i srebro. Wszystkiego pilnują kamienne gargulce.

 

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce

Gdańskie rzygacze, gargulce