Pałac w Nieszawie

ruiny pałacu w nieszawie

 

Zaglądamy do małej Nieszawy koło Murowanej Gośliny w Wielkopolsce. Przyciągnął nas tu pałac. W zasadzie ruiny, ponieważ z zabytku niewiele już pozostało. Trudno już policzyć, który zdewastowany obiekt oglądamy. Smutny to widok. Tym bardziej że z każdym rokiem pałac coraz bardziej znika.

Pierwsze wzmianki o Nieszawie pochodzą z XIV wieku. Pierwszy dwór w tym miejscu powstał w XVII wieku i należał do rodziny Grudzińskim. Później wieś kilkakrotnie zmieniała właściciela.

Pałac, którego ruiny podziwiamy powstał dla rodziny Mielęckich w drugiej połowie XIX wieku. To neoklasycystyczny budynek, do którego nowy właściciel dobudował kolejne skrzydła. Zaskoczenia nie będzie- była to rodzina von Treskow. To kolejny pałac znajdujący się w rękach tej znanej niemieckiej rodziny.

W roku 1935 Edward von Tresow popadł w kłopoty finansowe i musiał pałac sprzedać.

Po II wojnie znajdowała się tu Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna. Potem działał ośrodek szkoleniowo- kolonijny, którego działalność zakończył pożar. Odtąd budynek stoi opuszczony i zamienia się w ruinę.

Pałac stoi na wzniesieniu otoczony 7 hektarowym parkiem z licznymi stawami i sadzawkami. On również jest w opłakanym stanie. Przyroda jeszcze się nie obudziła i tylko dlatego jakoś można się poruszać. Od wiosny będzie panował zielony gąszcz trudny do pokonania. Tylko główna aleja jest ciągle dostępna.

Na wzgórze wspinamy się po starych obrośniętych mchem i zasypanych liśćmi schodach. Z tej perspektywy budynek prezentuje się najlepiej.

 

ruiny pałacu w nieszawie

Teren jest ogrodzony tylko częściowo. Od strony ulicy znajdziemy resztki oryginalnego muru. Ruiny pałacu zabezpieczono drucianym płotem, ale miłośników odkrywania tajemnic opuszczonych domów jest tak dużo, że w wielu miejscach pojawiły się wielkie dziury. Zaglądamy do środka. Jeśli ktoś podąży naszym śladem, zalecamy wielką ostrożność. Łatwo o wypadek. Dla miłośników fotografowania opuszczonych miejsc to doskonały plener.

ruiny pałacu w nieszawie

Obok pałacu stoi budynek o bardzo ciekawej architekturze. To prawdopodobnie dawny dom ogrodnika i pomieszczenia gospodarskie. Jest w o wiele lepszym stanie niż pałac, ale jeśli nikt nie zabierze się do roboty, to pewnie za moment również zostaną tylko ruiny.

dom ogrodnika nieszawa

 

Obok stoi zapomniany wóz cyrkowy lub fragment wesołego miasteczka. Klimat prosto z horroru. Za chwilę może wyskoczyć Laleczka Chucky albo inne straszydło.

ruiny pałacu w nieszawie

Gmina w roku 2007 sprzedała pałac osobie prywatnej. Miało powstać tu Centrum Kultury Romskiej, ale na planach się skończyło. Właścicielka obwinia gminę, tłumacząc, że wieczyste użytkowanie ziemi to za mało, żeby znaleźć sponsorów i przeprowadzić remont. Czyli jak zwykle poszło o pieniądze. Kupić łatwo wyremontować trudniej. Czy pałac uda się uratować?