Wełna – spływy i wędrówki wzdłuż rzeki

wodny rezerwat przyrody Wełna

 

Proponujemy wycieczkę w okolice rzeki Wełny. Przyrodniczo to bardzo ciekawy region. Byliśmy tu kilka razy. Relacja i fotki to wynik kilku spacerów wzdłuż rzeki. Płynęliśmy również kajakiem i obserwowaliśmy przyrodę z poziomu rzeki. Zeszliśmy z kamerą także pod wodę. Czysta woda i wspaniały świat roślin i ryb można podziwiać godzinami. Nie trzeba wyprawy na egzotyczne akweny, by robić kolorowe fotki pod wodą. W okolicy wypatrzyliśmy jeszcze ruiny wspaniałego kiedyś pałacu.

 

Wodny rezerwat przyrody Wełna położony jest w powiecie obornickim. Obejmuje odcinek rzeki Wełny pomiędzy mostem we wsi Wełna i mostem w Jaraczu. Choć wędrujemy po nizinnej Wielkopolsce, to poczujecie się jak w górach. Ścieżka prowadzi po lewym stromym brzegu rzeki. Stąd obserwujemy liczne zakręty i spiętrzenia wody. Na malowniczym zakręcie rzeki znajduje się punkt widokowy. To idealne miejsce na odpoczynek i skonsumowanie prowiantu.

Startowaliśmy tuż za szpitalem w Kowanówku. Bez problemu znajdziecie tu bezpieczny parking. Potem czeka was spacer po oznakowanym szlaku. Po drodze natraficie na miejsca z opisem ćwiczeń gimnastycznych. Może któreś przypadnie wam do gustu i w trosce o zdrowie wprowadzicie je do porannego zestawu gimnastycznego.

 

wełna przypomina rzeki górskie

 

Trasa nie jest długa, by dalej obserwować widoki nad rzeką, trzeba się zdecydować na spacer dzikimi i nieoznakowanymi dróżkami. Czasami jest ciężko, ale widoki wszystko wynagradzają.

 

 

Wzdłuż Wełny wędrowaliśmy także późną zimą. W wielu miejscach na wodzie utrzymywał się jeszcze lód i śnieg. W ostrym słonecznym świetle wyglądało to bajkowo. Pod nogami kałuże i błoto. W tym trudnym terenie pamiętać należy o odpowiednim obuwiu.

 

 

Spływy kajakowe

Wędrując, wzdłuż rzeki wiedzieliśmy, że kiedyś zdecydujemy się na podróż kajakiem. Oferta firm organizujących spływy jest bardzo bogata. Każdy znajdzie coś dla siebie. Marzenie zrealizowaliśmy w sierpniu. Płynęliśmy sami, ale można wybrać się ze znajomymi i wynająć kilka kajaków. Startowaliśmy przy starym młynie w miejscowości Ruda. Potem 14 kilometrów w dół rzeki. Trasa jest dość łatwa, ale wszystko zależy od wysokości wody na rzece. Przygotujcie się, że bez zamoczenia nie obędzie się. Pokonanie kilku przeszkód wymaga wyjścia z kajaka. Warto zabrać ze sobą obuwie używane na kamienistych plażach. Strasznie to ułatwia chodzenie. Niestraszne wtedy korzenie, kamienie i inne utrudnienia.

Na mecie odebrał nas organizator naszego mini spływu i odwiózł do miejsca startowego. Trasa przewidziana jest na około 4 godziny, ale my amatorzy sportów wodnych płynęliśmy dłużej. Tylko po co się spieszyć, gdy wokół tak pięknie?

Po drodze napotkacie kilka fajnych miejsc na odpoczynek. Małe piaszczyste plaże spodobały się naszemu Maksowi.

 

plaża nad rzeką Wełną

 

Nie jesteśmy mistrzami kamery. Rzadko nagrywamy filmy, ale tym razem nie mogliśmy się powstrzymać. Sławny „Wodny świat” z Kevinem Costnerem przeszedł do historii kina jako najdroższy film. Nasz budżet był o wiele skromniejsi. W zasadzie scenografia przygotowana przez przyrodę była darmowa. Aktorzy, czyli rośliny i ryby wystąpiły również za darmo. Mamy nadzieję, że całość nie wyszła źle.

 

 

Jeśli ktoś woli tradycyjne fotki mamy małą galerię.

 

 

Spacery i spływ rzeką to był znakomity czas do obserwacji przyrody. Nasze fotograficzne archiwum wzbogaciło się o kilka fotek.

 

 

Wodną wędrówkę zakończyliśmy w Jaraczu. Tuż obok Muzeum Młynarstwa i Wodnych Urządzeń Przemysłu Wiejskiego. Nazwa strasznie długa, ale warto zerknąć na zabytkowy młyn wodny z roku 1871.

 

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

Muzeum Młynarstwa w Jaraczu

 

Ruiny pałacu

Pałac w Wełnie to jedna z najcenniejszych rezydencji barokowych w Wielkopolsce. Niestety znajduje się w rękach prywatnych i z każdym rokiem popada w coraz większą ruinę. Wojewódzki Konserwator Zabytków złożył wniosek o wywłaszczenie zabytku na rzecz skarbu państwa. Prawo pozwala na taki ruch, ale niestety trwają prawne przepychanki między starostwem a wojewodą. Tymczasem obiekt wystawiony jest na sprzedaż. Można go nabyć za jedyne 550 tys. złotych.
Pałac zbudowano po 1762 roku dla Franciszka Rostworowskiego, starosty żytomierskiego. Trochę później dobudowano oficynę mieszkalną, którą na początku XX wieku zamieniono na magazyn i spichlerz. W środku zlikwidowano stropy.
Obiekt nie jest zabezpieczony. Można swobodnie zerknąć do środka. Zwolennicy takiej turystyki znajdują tu wiele „skarbów” i zrobią klimatyczne fotki. My zwróciliśmy uwagę na stare sanki. Takich modeli już się nie spotyka. Pałac jest piękny. Niestety niedługo poprawną formą będzie stwierdzenie był piękny.

 

Ruiny pałacu w Wełnie

Ruiny pałacu w Wełnie

Ruiny pałacu w Wełnie