Ząbkowice Śląskie i Kamieniec Ząbkowicki

Zwiedzamy Ząbkowice Śląskie

 

Zabieramy was do Ząbkowic Śląskich i pobliskiego Kamieńca Ząbkowickiego. To wycieczka całodniowa. Oczywiście można wszystko zobaczyć w krótszym czasie. Tylko po co psuć sobie przyjemność. Pałac Marianny Orańskiej, Krzywa Wieża i ruiny zamku to zabytki wyjątkowe. O każdym z nich moglibyśmy przygotować osobny tekst, ale postanowiliśmy wszystko zamknąć w jednej relacji.

Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim jest niesamowity. Intrygująca budowla z mocnymi elementami mauretańskimi. Zabytek dopiero od kilku lat udostępniony jest dla turystów. Owszem zwiedzanie było kiedyś możliwe, ale tylko w określone dni. Cały czas trwają prace remontowe. Jeśli uda się przywrócić jego dawny blask będzie to wspaniała atrakcja, ale już dziś zwiedzanie pałacu to wielka przyjemność.

 

Zwiedzamy Pałac Marianny Orańskiej

 

Pałac w pierwszej połowie XIX wybudowała niderlandzka królewna Marianna Orańska. To bardzo ciekawa postać. Jej rozwód z księciem Albrechtem Hohenzollernem był wielkim skandalem. Gdyby wówczas istniała prasa plotkarska to miałaby o czym pisać. Małżeństwo trwało 20 lat. Księżna Marianna miała 5 dzieci. To ona zażądała rozwodu, ale otrzymała go, dopiero kiedy okazało się, że jest w ciąży ze swoim kochankiem.

Skandal to jedno, a kary nałożone na księżną to zupełnie inna historia. Księżna nie mogła spotykać się z dziećmi. Na terytorium Prus mogła przebywać nie dłużej niż jeden dzień. Za każdym wjazdem zobowiązana była do meldowania się na policji. Do własnego pałacu nie mogła wjeżdżać główną bramą. Specjalnie dla niej powstały schody prowadzące przez okno prosto do jej komnaty. Coś się nam wydaje, że współczesne perypetie miłosne i rozwody gwiazdeczek umywają się do tej historii.

Budowę pałacu rozpoczęto w roku 1838. Projekt wykonał Karol Friedrichow Schrinklow, jeden z z najwybitniejszych architektów tamtej epoki. Prace budowlane z przerwami trwały kilkanaście lat.8 maja 1872 uznaje się za datę końcową. Podczas zwiedzania dowiecie się, ile ton złota pochłonęła budowa pałacu. Usłyszycie również wiele ciekawostek o pałacu , fontannach i ogrodzie. W tych opowieściach ukryta jest pewna liczba. Często się powtarza, ale nie chcemy psuć zabawy i wszystkiego zdradzać.

 

Zwiedzamy Kamieniec Ząbkowicki

 

W czasie II wojny światowej Niemcy urządzili w pałacu magazyn przejściowy dla rabowanych na terenie całego Śląska dzieł sztuki. Może dlatego Armia Czerwona przejmując budynek, dopuściła się wielkich zniszczeń i dewastacji. Zapewne wierzono w tajemne schowki i magazyny. Oczywiście to, co pozostało, zostało wywiezione do Rosji. Na koniec pałac podpalono.

Część marmurów użyto przy budowie Sali Kongresowej w warszawskim Pałacu Kultury i Sztuki.

Przez lata zamiast pięknego pałacu straszyły opuszczone ruiny. 1984 obiekt wydzierżawiono osobie prywatnej. Rozpoczęły się remonty. Po śmierci właściciela pałac przejęła gmina.

Godziny otwarcia – codziennie od 10.00 do 17.00

Zwiedzanie z przewodnikiem rozpoczyna się co godzinę. My byliśmy w środku sezonu turystycznego i załapaliśmy się na dodatkowe zwiedzanie. Bilet normalny – 25 zł, ulgowy 15

Więcej informacji znajdziecie na stronie Pałacu

 

 

Opactwo cysterskie

Tuż obok pałacu znajduje się jeszcze jeden ciekawy zabytek. To opactwo cysterskie, w skład którego wchodzą cztery obiekty wpisane do rejestru zabytków: kościół pw. Wniebowzięcia NMP i św. Jakuba Starszego, klasztor- obecnie oddział Archiwum Państwowego we Wrocławiu, spichlerz i obiekty mieszkalno -gospodarcze.

Kościół zbudowano w latach 1290-1350 w stylu gotyckim. To zacny zabytek, ale niestety zatrzymały nas zamknięte drzwi. Z wejścia do środka nici. Wkurzeni i zadziwieni poszliśmy na mały spacer po opactwie. Na bramie wjazdowej zachowała się kamienna tablica z czasów, kiedy znajdował się tu PGR.

 

Opactwo cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim

Opactwo cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim

 

Schodząc ze wzgórza, pożegnał nas widok trzech wież: dwie pałacu, jedna to strzelista wieża danego kościoła ewangelickiego z XIX wieku.

zabytki w Kamieńcu Ząbkowickim

 

Śląska Piza

Średniowieczna Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich to jedna z większych ciekawostek Dolnego Śląska. Przy okazji warto zaznaczyć, że jest to najwyższa krzywa wieża w Polsce. Ma 34 metry wysokości, a jej odchylenie od pionu wynosi 2,14 m. Brzmi poważnie, ale naprawdę pochylenie robi wrażenie. Na fotkach można uzyskać różne efekty. Nasze zdjęcia w tym przypadku nie do końca oddają problem. Jedno jest pewne – ulica z wieżą to bardzo ładny zakątek.

Wieża udostępniona jest do zwiedzania. Na górze znajduje się punkt widokowy. Dodatkowo można spojrzeć do sali tortur

Godziny otwarcia 9.30-17.30

Bilet normalny 12 zł, ulgowy 8 zł

 

Zwiedzamy Ząbkowice Śląskie

Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich

 

Naprzeciwko wieży znajduje się kamienica z bardzo ciekawymi płaskorzeźbami. Znajdziecie kilka dziwnych i strasznych twarzy.

 

Zwiedzamy Ząbkowice Śląskie

 

Ratusz

Odwiedzając Ząbkowice Śląskie, koniecznie trzeba zajrzeć na rynek. W centralnym punkcie znajduje się piękny neogotycki ratusz z roku 1864. Poprzedni został zniszczony przez pożar. Przy budowie wykorzystano wieżę, która przetrwała pożar.

 

Ratusz w Ząbkowicach Śląskich

Ratusz w Ząbkowicach Śląskich

 

Śladami potwora

Ząbkowice Śląskie nazywały się kiedyś Frankenstein. To zupełny przypadek. Prawdopodobnie Mary Shelley, powołując do życia potwora na kartach powieści, nie wiedziała nawet, że taka miejscowość istnieje. Ale jakie to ma znaczenie? W promocji miasta wykorzystać ten fakt można. W zabytkowej kamienicy powstało Laboratorium Frankensteina. Nas bardziej zainteresowała sama kamienica. To Dwór Zygmunta Kaufmanna, najstarszy budynek mieszkalny w Ząbkowicach. Wybudowano go w 1526 roku.

 

Dwór Zygmunta Kaufmanna

 

Zamek

Na koniec zostawiliśmy bardzo fotogeniczną i romantyczną atrakcję, To ruiny renesansowego zamku wzniesionego w latach 1522-1532 w miejscu gotyckiego zamku obronnego. Można dopatrzyć się elementów starej budowli. Trwa właśnie remont zamku. Nie oznacza to, że zostanie odbudowany, Powstanie obiekt zwany trwałą ruiną. Zabezpieczony i udostępniony dla turystów.

Zamek nie miał szczęścia. Wielokrotnie zmieniał właściciela, był niszczony i palony. Surowe mury zamku najlepiej prezentują się od strony rzeki. Piękny spacer i super fotki. Turyści lubiący taki klimat będą zadowoleni.